Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar na Jurze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar na Jurze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 listopada 2012

Dyniamit/PINTA

Kolejny Pumpkin Ale, tym razem po Naked Mummy, mogę przetestować Dyniamit z PINTY. Prawdę mówiąc kolejność powinna być odwrotna, ale co się odwlecze to nie uciecze. Drugi raz stykam się z tym stylem, więc mam porównanie tylko do Naked Mummy, która według mnie nie podołała trochę. Po Angielskim Śniadaniu bardzo dużo obiecywałem sobie po Dyniamicie, i się nie zawiodłem. Piana formuje się średnia, drobno pęcherzykowa. Zapach to od razu ostry cynamon, któremu towarzyszy gałka muszkatołowa, dynia i imbir, jest dobrze. W smaku napotykamy przyprawy, lecz wyważone z dominującym cynamonem. Goryczka bardzo miła z wyczuwalną dynią w posmaku. Jest to bardzo dobre piwo, które mogę pić w te zimne dni. Fajnie kompleksowo ułożona goryczka i przyprawy. Goździki w Dyniamicie przypominają w smaku i zapachu piwo pszeniczne, co tu akurat sprawdza się bardzo dobrze. Mogę polecić wam to piwo i napisać NICE Ziemek!!!
Ocena:
opakowanie 5/5
cena 1/3
piana 1/2
zapach 4/5
smak 31/35
Ocena ogólna 42/50pkt (ułłłaaaa cała skrzynka) 


IBU ???
ABV 6,0%


niedziela, 18 listopada 2012

PINTA/stare ALE jare!

Ciekawy ten rok mamy, nie powiem, a końcówka roku to istny piwny maraton. Jeszcze nie tak dawno smakowaliśmy się w Angielskim Śniadaniu, a już mamy Dyniamit (już niedługo będzie opisany na blogu)
i
piwo dzisiejszego wieczoru – ale o tym za chwilę. Dzisiejsze piwo zostało uwarzone w stylu Altbier/Sticke (mocniejsza i odważniej chmielona wersja Altbier). Ekstrakt 14% wag, zawartość alkoholu 5% obj. Przed Wami piwo uwarzone w Browarze na Jurze (ale tylko dzięki ich uprzejmości) – PINTA i stare ALE jare!



Opakowanie – w porównaniu ze wcześniejszymi piwami etykietka nie zachwyca, wielki plus za cały skład piwa (co w przypadku PINTY jest normą) oraz za historię stylu. Nie rozumiem tylko dlaczego cały czas pojawia się adres www.krainapiwa.pl, czyli strony, której nie ma – 4/5
Cena – piwo zostało zakupione w sklepie internetowym Dom Piwa za jedyne 6 zł (obecnie kosztuje 6,49 zł) – 2/3
Piana – drobna, kolor ecru, dość szybko opadła pozostawiając obręcz, która pozostaje z nami do końca, pięknie oblepia szkło – 2/2
Zapach – delikatny, owocowo – chmielowy, wyczuwalny lekki karmel, nic specjalnego ale w stylu – 3,5/5
Smak – na pierwszy plan wysuwa się przyjemna chmielowa goryczka, utrzymująca się dość długo po przełknięciu, wyczuwalny lekki karmel,
a także nuty słodowe i owocowe (wytrawne)– 30/35
Ocena ogólna: 41,5/50 (ułłłaaaa cała skrzynka). Jak dla mnie nie było efektu wow, jednak starałem ocenić to piwo pod jego styl, stąd tak wysoka ocena. Bardzo smaczne, bardzo pijalne piwo. Polecam spróbować, a słyszałem, że w wersji beczkowej jest jeszcze lepsze
(i mam nadzieje, że uda mnie się go spróbować).

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Browar na Jurze i jego Jabłko z miętą

Będąc razem z mężem na zakupach w sklepie, który kupował dla siebie piwa zauważyłam piwo z Browaru na Jurze, które przyciągnęło mój wzrok. Jako, że kiedyś będąc z koleżankami
w Pubie zaserwowano nam piwo o tym smaku postanowiłam zakupić i sprawdzić czy będzie mnie smakowało. O jakim piwie mowa ? Oczywiście o Jabłku z miętą. 
Opakowanie – zielona smukła i wysoka butelka z jabłonią na etykietce, na której widnieje jakie piwo pijemy, czyli Jabłko
z miętą – 4/5
Cena – jak dla mnie dosyć przystępna bo tylko 4,60 zł – 2/3
Piana – dosyć niska, bardzo szybko znika ale pozostawia cienką otoczkę, która pozostaje do końca piwa – 1/2
Zapach – dominuje zapach mięty, jabłko mało wyczuwalne – 3/5
Smak – tutaj tak samo jak w zapachu na pierwszym planie mięta, która pozostaje na języku, wyczuwalne również posmaki piwa, orzeźwiające, słodkie. Mało wyczuwalne jabłko. Mięta pozostaje z nami do końca, nawet po wypiciu piwa w dalszym ciągu wyczuwalna – 28/35
Ocena ogólna: 38/50 (no Panowie brawo). Piwo bardzo orzeźwiające, przyjemnie się piję, będę do niego wracała, typowo kobiece.

środa, 20 czerwca 2012

Ognie Szczęścia/Browar Pinta

Piwo w stylu Irish Red Ale z Browaru PINTA. Nie wiedziałem czego się spodziewać, prawdę mówiąc pierwszy raz mam styczność z IRA. Piana lekka, dość ubita, lecz szybko opada. Zapach jest rewelacyjny, intensywny, słodki, niczym karmelki. Mocno wbija się w nozdrza, brawo!!! W smaku bardzo interesujące, lecz jestem lekko rozczarowany. Lekka goryczka kłóci się z karmelową słodkością. Mi  ta walka się nie podoba, nie wiem, raz po raz atakują mnie te smaki i to jakoś nie gra. Jestem pełen podziwu dla PINTA, że eksperymentują i wprowadzają różne smaki na nasz rynek. Jak zwykle szacun Panowie.
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 1/3
piana 1/2
zapach 5/5
smak 27/35
Ocena ogólna 38/50pkt (no Panowie brawo)

A'la Grodziskie/Browar PINTA

Uwielbiam smak prawdziwego polskiego piwa jakim jest Grodziskie. Czekałem na wypust od chłopaków z PINTA z dużą dozą ciekawości, i warto było. Piana w tym piwie nie jest najważniejsza, jest a później jej nie ma, i nic nie szkodzi. Zapach intensywny, wędzony, cytrusowy, mówi nam, że to będzie piwo inne niż większość na rynku. W smaku tego czego się spodziewałem lekko kwaśny, wędzony, jakby mętny z nutą goryczki. Cały czas czuć, że mamy do czynienia z kawałkiem polskiej historii piwowarstwa. Jak dla mnie A'la Grodziskie pije się miło, przyjemnie z racji małej ilości alkoholu (2,6 %). Wiem, że jest to specyficzne piwo i nie każdemu zasmakuje, ale jak dla mnie rewelacja.
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 1/3
piana 1/2
zapach 4/5
smak 32/35
Ocena ogólna 42/50pkt (ułłłaaaa cała skrzynka)

PS
Tak jak jeden z naszych czytelników zauważył jest to piwo inspirowane prawdziwym piwem Grodziskim.

piątek, 25 maja 2012

Browar PINTA, dymy marcowe


Łukasz chwali się piwami z BrewDog, a ja mam dla Was kolejną rodzimą nowość. W dalszym ciągu pozostaniemy przy Browarze Kontraktowym.
Jako, że w tym rodzaju piwa jestem zakochany
z niecierpliwością czekałem na paczuszkę gdzie znajdowało się owe piwo. Przed Wami Browar PINTA i jej dymy marcowe (ekstr. 13,1º, alko. 5,0% obj.).

Opakowanie – dymy marcowe na tle innych, nowych etykiet PINTY jest przyjemne dla oka. Oczywiście wielki plus za podanie całego składu, kapsel. Jedynie do czego można się przyczepić to strona krainapiwa.pl, której w sieci nie uraczymy - 4/5
Cena – zakupione w sklepie internetowym Dom Piwa za 6,09 zł z VAT – 1/3
Piana – przy nalaniu wysoka jednak dość szybko opada i znika całkowicie – 1/2
Zapach – jak ja kocham zapach wędzonego piwa :D Przyjemny, dość intensywny ale wyważony – 5/5
Smak – tutaj spodziewałem się rewelacji, jednak lekko się zawiodłem. Piwo wydaje się wodniste, mimo to jest smaczne. Oczywiście wędzonka gra tutaj pierwsze skrzypce, pije się przyjemnie, od czasu do czasu na przód wybija się karmelowa słodycz – 29/35
Ocena ogólna: 40/50 (no Panowie brawo). Widać, że piwa dymione PINCIE wychodzą najlepiej, jednak Jak w Dym w tej dziedzinie jest bezkonkurencyjny, mimo tego dymy marcowe są smaczne i będę od czasu do czasu po nie sięgać.

poniedziałek, 21 maja 2012

PINTA, Viva la wita!


Ostatnimi czasy pogoda zaczęła nas rozpieszczać wysokimi temperaturami, a jak jest gorąco i duszno to chcę się pić i to nie byle czego. Od dawien dawna wiadomo, że piwo najlepiej orzeźwia, a najlepiej nadają się do tego piwa pszeniczne. Przed Wami tak lubiany przez nas wszystkich Browar PINTA i jego nowość Viva la wita! –piwo uwarzone w stylu Imperial Witbier
o ekst. 16,5º, alko. 5,7 % obj.

Opakowanie – wizualnie lepiej niżeli w Imperium Atakuje, kapsel Pinty, podana pełna receptura piwa. Reklama sklepu zrobiona. Minus za podanie strony Kraina Piwa,
która nie istnieje – 4/5
Cena – zakupione w sklepie internetowym Dom Piwa za 7,59 zł z VAT – 1/3
Piana – średniowysoka, powoli opada do delikatnego dywanu, który utrzymuję się do końca – 2/2
Zapach – delikatny, cytrusowy, w tle wyczuwalny również pomarańcz – 4/5
Smak – na początku napiszę, że moja druga połówka powiedziała „nie smakuję jak piwo”, w dobrym tego zdaniu znaczeniu. Piwo jest naprawdę orzeźwiające, kwaskowo-cytrusowe, po ogrzaniu dochodzi lekka przyjemna
goryczka – 30/35
Ocena ogólna: 41/50 (ułłłaaaa cała skrzynka). Rewelacyjne piwo, na gorące dni, orzeźwia idealnie, pijalne, słodkie ale nie za słodkie. Bardzo przyjemne. Pinta po raz kolejny pokazała, że na warzeniu to się znają. BRAWO.

sobota, 21 kwietnia 2012

Konfrontacja 6# Imperatorze atakujemy !!! Browar na Jurze (PINTA), Imperium Atakuje.

[Łukasz]
Zawsze miałem problem po której stronie mocy być. Ale Imperium jak inne przekonują mnie, że najlepsza strona mocy to ta z napisem IPA. Imperium Atakuje z PINTA to coś na co czekałem i wiem, że już się powtarzam ale OMG!!! Piana z Imperium bez zarzutu,widać moc. Zapach to typowe uderzenie ziół,chmielu ale tu myślałem,że będzie troszkę lepiej,ale tylko troszkę. W smaku lekka słodycz i potężna dawka chmielu. Goryczka uwalnia się stopniowo i pokazuje swoją moc. Imperium Atakuje to IPA, do której będę powracał, ale wierzę, że PINTA w przyszłości uczyni z tego piwa arcydzieło.
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 1/3
piana 2/2
zapach 4/5
smak 33/35
Ocena ogólna 44/50pkt (ułłłaaaa cała skrzynka)


[Tomasz]
Jakaś u nas posucha nastała na blogu :(. Mnie zmogła choroba ale co zmogło Łukasza ? Trudno mnie powiedzieć. Jakoś postaram się pisać więcej, bo jest o czym i mam o czym pisać. Dzisiaj w dalszym ciągu pozostaniemy przy IPA, tym razem PINTA i jej Imperium Atakuje.

Opakowanie – w końcu kapsel PINTY, zmiana etykiet na minus, mnie się panienka podobała, jednak nie ma się do czego przyczepić. Podany pełen skład piwa, reklama sklepu również zrobiona :) – 4/5
Cena – zakupione w sklepie internetowym Dom Piwa za 6,85 zł. Jak na PINTĘ dosyć przystępna – 1/3
Piana – nie udało mnie się uzyskać wysokiej piany. Uzyskałem dosyć niską, drobną, dosyć szybko opadła, tak smutno – 1/2
Zapach – dosyć przyjemny, delikatny  chmielowo – słodowy, jednak bez jakieś rewelacji. W ogóle nie wyczułem cytrusów, bardziej dominuję słodowość – 3/5
Smak – tutaj spodziewałem się mocniejszego wydania Ataku Chmielu i takowy otrzymałem. Przyjemna, mocna, chmielowa goryczka, dość długo pozostaje na języku, lekko słodowe, nie wyczuwam jego mocy, co daje mu wielki plus – 30/35
Ocena ogólna: 39/50 (no Panowie brawo). Niby powinno zdobyć tyle samo, a nawet i więcej punktów niż Atak Chmielu, uważam jednak, że Imperium może i nie ma sobie równych ale brakuję mu dominujących nut, które nadadzą mu wyjątkowości. Dobre, smaczne wartę spróbowania. Raczej piwem roku 2012 nie zostanie ale w dziesiątce powinno się znaleźć.

poniedziałek, 13 lutego 2012

... i pozostał tylko dym - PINTA, Podymek

I na zakończenie przygody z projektem PINTA, z Browarem na Jurze przedstawiam piwo Podymek. Piwo, które zostało uwarzone w wersji limitowanej z trzech wód pozostałych
z zacierania piwa Jak w Dym. Czy zawróciło mnie w głowie ?
O tym poniżej.


Opakowanie – tutaj kończy się historia naszego koziołka, przyjemna dla oka, na minus oczywiście goły kapsel – 4/5
Cena – Kolejne piwo z Centrali Piwnej z Poznania, kupione za 5,20 zł – 2/3
Piana – bardzo niska, zbita, dość szybko opada – 1/2
Zapach – przyjemny, bardzo delikatny, słodowy, w tle lekka wędzonka – 4/5
Smak – wodniste, wyczuwalne nuty owocowe, przyjemna goryczka, gdzieś w tle wyczuwalna lekka wędzonka, która zostaje z nami do końca – 22/35
Ocena ogólna: 33/50 (dobre i smaczne).  Co z tego, że piwo uważane jest za tzw. „odpad produkcyjny”, jeżeli jest to naprawdę fajne lekkie piwo, które jednak mnie w głowie nie zawróciło. PINTA z Podymkiem śmiało mogła by na Naszych stadionach startować o prym wśród lekkich piw z niską zawartością alkoholu.

P.S. obiecuję, że już przestaje być nachalny ;) PINTA zagości jak uwarzy nowe piwa.
 Pytanie: Co na to Piwoman Łukasz ?

niedziela, 12 lutego 2012

Kochaj albo rzuć - PINTA, Jak w Dym

To już nachalność z mojej strony, ale co tam. Na dziś wieczór piwo, które w plebiscycie Browar.biz za rok 2011 zajęło
1 miejsce wśród piw specjalnych. O jakim piwie mowa ? Oczywiście Browar na Jurze, projekt PINTA i jej
piwo Jak w Dym. Jest to pierwszy uwarzony w Polsce koźlak podwędzany.
Czy je pokocham czy rzucę ? O tym poniżej.
 


Opakowanie – etykieta przedstawia dalsze losy naszego koziołka, który niestety jest już wędzony na ognisku – wiadomo
z jakim stylem mamy do czynienia, na minus jak zwykle goły kapsel – 4/5
Cena – tak jak Psze Koźlak, kupione w Centrala Piwna
w Poznaniu za 6,70 zł  – 1/3
Piana – drobna, dość szybko opada -1/2
Zapach – bardzo delikatny, wyczuwalna suszona śliwka oraz przyjemna lekka wędzonka (zapach podobał się mojej drugiej połówce) – 4/5
Smak – tutaj spodziewałem się uderzenia wędzonki, a w zamian otrzymałem typowe posmaki koźlaka. Piwo zdominowane jest przez karmelową słodycz, przyjemna goryczka, w tle posmaki suszonych owoców, cały czas wyczuwalna przyjemna wędzonka, jak dla mnie zbyt delikatna (moja druga połowa stwierdziła, że "nie jest złe ale więcej niż łyka nie chcę") – 31/35
Ocena ogólna: 41/50 (ułłłaaaa cała skrzynka). Spodziewałem się większej wędzonki, dla mnie piwo jest za słodkie co i tak nie zmienia faktu, że jest bardzo smaczne. Na ten rok życzę więcej wędzonki, a piwo z 4 wskoczy na 1 miejsce dla najlepszego piwa roku 2012 - tego PINCIE, sobie jak i Wam życzę.
Aha i na koniec jeszcze jedno słowo: pokochałem.

Z Koziołkiem wszyscy się liczą - PINTA, Psze Koźlak

Ostatnio staje się zbyt monotonny bo ciągle tkwię przy tym samym Browarze i przy tym samych projekcie. Oczywiście mowa o Browarze na Jurze i projekcie PINTA.  Wieczorna wieczerza tym razem z piwem Psze Koźlak czyli w stylu Wiezenbock.

 
Opakowanie –  kolejna bardzo przyjemna  dla oka etykieta od PINTY, minus jak zwykle goły kapsel – 4/5
Cena – kupione w Centrala Piwna w Poznaniu za 6,70 zł  – 1/3
Piana – Dzięki wysyceniu bardzo obfita i gęsta, co jest pokazane na zdjęciu :)  - 2/2
Zapach – na pierwszym planie banany, w tle karmel, owocowe nuty, mógł by być bardziej intensywniejszy  – 3/5
Smak – tutaj poprawnie. Wyczuwalne zarówno akcenty pszeniczne, jak i charakterystyczne, słodowe, lekko palone smaki koźlaka. Jak na pszeniczniaka przyjemna mocna goryczka – 32/35
Ocena ogólna: 42/50 (ułłłaaaa cała skrzynka) – jak przystało na piwo roku 2012 wśród piw pszenicznych według browar.biz bardzo smaczne i przyjemne piwo, zasłużyło na wyróżnienie.

sobota, 4 lutego 2012

Eksperyment od PINTY - Polskie Ale

Dziś dalszy ciąg piw z Browaru na Jurze, piwo z projektu PINTA – Ale Szycha, czyli Polskie Ale, które miało pokazać nam, że potrafimy uwarzyć dobre piwo, dobrze nachmielone. Czy takie wyszło ?  O tym poniżej.

 
Opakowanie – PINTA jak zwykle zachwyciła etykietą, która przedstawia połacie pola chmielu wraz z Panią z pełnym koszem szyszek, oczywiście mamy opis piwa wraz z jego składem, minus za goły kapsel - 4/5
Cena – powyżej 6 zł – 1/3
Piana – wysoka, drobna, jednak dość szybko opada i całkiem zanika – 1/2
Zapach - słód, w tle owoce, brak chmielu – 3/5
Smak – delikatne, czasami wręcz wodniste, dominuję słodowość, goryczki praktycznie brak, wyczuwalny smak biszkopta(?) – 23/35
Ocena ogólna: 32/50 (dobre i smaczne). Ogólnie jestem trochę zawiedziony na brak goryczki. Nie jest to piwo złe ale na pewno do poprawki - po prostu trzeba było sypnąć dużo więcej szyszki. Piwo ma też jeszcze jeden plus – zasmakowało mojej drugiej połówce ;)

piątek, 3 lutego 2012

Konfrontacja #2 - PINTA Atak Chmielu/Browar na Jurze

Dzisiaj oprócz piw smakowych druga konfrontacja. Tym razem przed Wami ponownie lubiany przez nas Browar na Jurze i piwo z projektu PINTA Atak Chmielu. Czy otrzyma więcej niż
42 punkty ? O tym poniżej.


Opakowanie – na wielki minus brak dedykowanego kapsla, poza tym wspaniała, przykuwająca wzrok etykieta na której znajdziemy dokładne informacje na temat piwa – 4/5
Cena – ok 5,20 zł -2/3
Piana – Dość obfita, gęsta, powolutku opada oblepiając
szkło – 2/2
Zapach – przyjemny, chmielowo – owocowy, wyczuwalny lekki karmel – 4/5
Smak- czyli najważniejsze. Tutaj jest rewelacyjnie. Piwo zrównoważone w smaku, delikatne. Na pierwszy ogień chmiel, cytrusy, owocowe (grapefruit ?). Przyjemna goryczka, czuć też delikatnie posmaki karmelu – 33/35
Ocena ogólna: 45/50 (ułłłaaaa cała skrzynka). Zabrakło jednego punktu do znalezienia się w śród najlepszych. Piwo jest rewelacyjne i szkoda, że nie jest ogólnodostępne. Napiszę jeszcze tylko tyle - Wspaniała uczta dla języka, a dla podniebienia jeszcze większa. Polecam.


American IPA czyli to co lubię. Czekałem na mruczenie jak w Kicikici i dostałem strzał na klatę od chmielu, który rządzi w tym piwie (15,1% wag.). Goryczka bardzo miła, lekki posmak słodu to wszystko sprawia, iż będę sięgał po ten trunek i będę go polecał wszystkim, którzy szukają smaków a nie bólu głowy na drugi dzień. 
Ocena: 
opakowanie 3/5
cena 2/3
piana 1/2
zapach 4/5
smak 32/35
Ocena ogólna 42/50pkt (ułłłaaaa cała skrzynka)
(Archiwum Piwomani)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Zawiercie Bursztynowe/Browar na Jurze

Szkoda, że na żadnym portalu społecznościowym ani na żadnym forum piwnym nie ma konkursu na najlepszy Browar w Polsce, bo swój głos oddałbym właśnie na ten – Browar na Jurze.
Wczoraj ciemne pszeniczne umilało mnie wieczór, dziś coś wyjątkowego, dziś coś co pachnie chmielem i smakuje chmielem, dziś mam dla Was piwo Zawiercie Bursztynowe.




Opakowanie – tak jak wczoraj, bez szału, goły kapsel – 2/5
Cena – 2/3
Piana – nalewałem agresywnie i udało mnie się uzyskać dość wysoką pianę, która w dość szybkim tempie opadła zostawiając kożuch -2/2
Zapach – intensywny, przyjemny. Dominuje karmel później chmiel, lekko wyczuwalne nuty owocowe. Naprawdę, powtórzę się, przyjemny zapach – 5/5
Smak – Bardzo mocna goryczka, która całkowicie dominuję to piwo, dopiero po ogrzaniu się piwa lekko łagodnieje dając przebić się innym smakom. Na wierzch wychyla się lekki karmel, piwo staje się słodowe, pełne w smaku, wszystko się harmonizuje, bardzo smaczne – 33/35
Ocena ogólna: 44/50 (ułłłaaaa cała skrzynka). Ocena zaniżona przez opakowanie.  Naprawdę bardzo dobre Polskie piwo. Kto lubuję się w chmielu powinien po nie sięgnąć, a jestem przekonany w 100% że będzie do niego często wracał. Polecam.

niedziela, 29 stycznia 2012

Konfrontacja #1 - Jurajskie Pszeniczne Ciemne/Browar na Jurze

Po krótkiej przerwie dziś dla Was mamy pierwszą konfrontację na naszym blogu. Przed Wami Browar na Jurze z Zawiercia i piwo Jurajskie Pszeniczne Ciemne. Czy u mnie także uzyska ocenę 41/50 ? O tym poniżej.




Opakowanie – W stylu browaru, goły kapsel, bez rewelacji – 2/5
Cena – 2/3
Piana – nie za wysoka, drobna, trwałość do poprawki – 1/2
Zapach – pierwsze co mnie uderzyło to zapach drożdżowy, później przebija się karmel z delikatnym goździkiem - 4/5
Smak – czy jest bajecznie ? Piwo jest smaczne, przyjemnie się pije, czuć banana dominuję goździk, lekko kwaskowate, czuć nuty palone. Jak dla mnie za delikatne ale smaczne – 30/35
Ocena ogólna – 39/50 (no Panowie brawo). Zabrakło mnie tego czegoś, to tak samo jak z Ciechanem pszenicznym - smaczny ale zbyt delikatne.


Browar na Jurze i piwo pszeniczne to musi być wybuchowa mieszanka, nie myliłem się. Opakowanie nie zachęca do kupna w sklepie, ale kto chodź trochę się zna od razu wyciągnie z uśmiechem portfel. Piana obfita, gęsta utrzymująca się. Zapach miły kwaskowaty, aromatyczny, jabłkowy. W smaku jest bajecznie, nie wiem jak okiełznać smaki. Czy jest kwaśne, bananowe lekko goździkowe, czy słodkawe, palone. Piękny wypust, który można polecać, a dobre ciemne pszeniczne jest warte więcej niż skrzynka "ŻC"
Ocena:
opakowanie 2/5
cena 2/3
piana 2/2
zapach 4/5
smak 31/35
Ocena ogólna 41/50pkt (ułłłaaaa cała skrzynka)