niedziela, 16 grudnia 2012

Konfrontacja #8 - Amber Boy/AleBrowar

Warka nr 2 i 3

[Łukasz]


Update na temat Amber Boya, którego piłem 16.11.2012r. Jest to warka nr 2 i 3, która została zmieniona. Przemiana wyszła zdecydowanie na plus. Piana wysoka, ubita, utrzymująca się. Zapach to mocny chmiel, nuty ziołowe, cytrusowe, żywiczne, lekko słodowe, karmelowe. W smaku dominuje goryczka, nuty trawiaste, karmelowe. Amber Boy jest bardziej chmielowy niż 1 warka. W posmaku miła goryczka, która utrzymuje się. Nuty karmelowe świetnie współgrają z całością. Brawo AleBrowar, to jest to. Czekam już na warkę 4 i 5, która wychodzi na dniach. Butelki już mam zarezerwowane na sylwestra. Więc za konsoletą będę miał super bohatera do pomocy.
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 1/3
piana 2/2
zapach 4/5
smak 32/35
Ocena ogólna 43/50pkt (ułłłaaaa cała skrzynka)

AleBrowar www.alebrowar.pl
IBU 30
ABV 5,0% 

zakupiono www.ebrowarium.pl

Warka nr 1
  
[Tomasz]

Czas na kolejną konfrontację z Łukaszem, a w roli głównej wystąpi AleBrowar i jego nowe piwa.
Dzisiaj przed Wami Amber Boy (nie wiem dlaczego ale chce mnie się wpisywać Gold). Piwo w stylu Amber Ale, tylko 5% alkoholu przy 12º ekstraktu, a IBU na poziomie 30. Jak wypadło na tle oceny Łukasza ? O tym poniżej.

Opakowanie – utrzymana stylistyka z poprzednich piw. Trzeba je lubić albo nienawidzić. Ja należę do tej pierwszej grupy. Podoba mnie się superbohater, który lata świetności miał dawno temu, teraz pozostała mu pelerynka i brzuszek. Oczywiście plusem jest podanie całego składu piwa – 4/5
Cena – zakupione w sklepie internetowym
Piwonia. Piwa z duszą za jedyne 6,50 zł z VAT – 2/3
Piana – uzyskałem 1 cm, kremową czapę, która dość szybko opadła zostawiając po sobie pierścień, który pozostał ze mną do końca piwa – 1/2
Zapach – przyjemny, chmielowy, wyczuwalne delikatne nuty owocowo – słodowe, tak trzymać – 4/5
Smak – mimo swojej wodnistości jest mocno pijalne. Na pierwszym planie nuty owocowo - chmielowe, gdzie nie gdzie przepija się słodowość aby na końcu uderzyła nas przyjemna goryczka. Brakuje mnie jakiegoś akcentu, który wyniósł by to piwo na wyżyny ale nie mogę znaleźć – 28/35
Ocena ogólna: 39/50 (no Panowie brawo).
Ocena adekwatna do wszystkich jak na razie piw z AleBrowar. Piwo jest treściwe i pijalne ale bez rewelacji. Jakbym miał do wyboru RJ i AB to wybór byłby prosty. Mimo to polecam, gdyż jest to bardzo poprawny ejl.

[Łukasz]


Oglądając The Avengers na BluRay zastanawiałem się czy Amber Boy pasował by do całej paczki :) Na pewno dogadał by się z Tonym Starkiem (Iron Man). Ze mną też mu dobrze poszło i się polubiliśmy. Amber Boy to American Amber Ale chmielony amerykańskimi odmianami chmielu: Cascade, Columbus, Willamette. Piana prezentuje się obficie i zbyt szybko nie opada. Zapach to nuty cytrusowe, ziołowe, słodkawe. Mocno wyczuwalna charakterystyka amerykańskiego chmielu. Podoba mi się to bardzo. W smaku z początku aromat ziołowy, goryczka, lekkie cytrusy. W miarę picia goryczka utrzymuje się a ja poczułem jak by maślany smak... Posmak ziołowy jest dużym plusem w arsenale mocy Amber Boya. Kolejny raz mogę napisać chmiele amerykańskie rządzą, a trzej Panowie z AleBrowaru wykonują mege mega mega pracę. Podsumowując amerykańska odmiana Amber Ale to bardzo wyraziste połączenie, i nawet nie przeszkadzał mi ten 1% wyczuwalnej wodnistości piwa.
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 1/3
piana 2/2
zapach 4/5
smak 31/35
Ocena ogólna 42/50pkt (ułłłaaaa cała skrzynka)


Dubuisson Freres - Cuvée des Trolls


Do zakupu tego piwa skusiła mnie etykietka, nie wiedziałem co to za piwo, jak ma smakować, aż do momentu degustacji. Dzisiejsze piwo pochodzi z browaru Dubuisson Freres – małego browaru w Belgii z miasta Pipaix. Styl piwa to blond ale, do warzenia dodano skórki pomarańczy. Ale do rzeczy. Za butelkę 0,25 l. zapłacimy 7,90 zł z VAT – sklep internetowy SmakPiwa.pl. Przed Wami piwo Cuvée des Trolls. 
Po otwarciu i przelaniu do szklanki wyczuwamy dość przyjemny aromat cytrusowy, dochodzą również akcenty słodowe, lekko kwiatowe, dość przyjemne. Piana dosyć niska, drobno pęcherzykowa, szybko opada znikając w całości. W smaku niestety nie było rewelacji, ale także nie było zbytnio do czego się przyczepić. Słodowe, wyczuwalna lekka kwaskowość w dodatku mdłe. Wyczuwalne również nuty alkoholowe nie zachęcają zbytnio do dalszej degustacji. Piwo ratuje niezbyt silna goryczka i wysokie wysycenie. Dobrze, że piwo miało pojemność 0,25 l.
Na wielki plus wysuwa się etykietka, która na pierwszym planie przedstawia trolla (trollice) w czapce z chmielu, który wyskakuje z wyrwy, a za nim(nią) horda Trolli. Kontra zawiera sporo informacji
w 5 językach. Niestety nie podano ekstraktu. Mamy tylko podaną objętość alkoholu, która wynosi 7%.

Ocena:

Opakowanie – 5/5

Cena – 1/3

Piana – 1/2

Zapach – 4/5

Smak – 20/35
Ocena ogólna: 31/50 (dobre i smaczne).
Mimo wszystko piwo dobre ale nie urzekające. Brakowało mu pazura, było zbyt słodkie, wręcz mdłe. Przyjemne nuty cytrusowe ratowały nieco sytuację. Dzięki etykietce i zapachowi piwo zdobyło wysoką ocenę, jednak za tę cenę nie polecam.

środa, 12 grudnia 2012

400 Pound Monkey/Left Hand Brewing

400 Pound Monkey to India Pale Ale w angielskim stylu. Uwarzono ją w amerykańskim browarze rzemieślniczym Left Hand Brewing, który powstał w 1994 roku w Colorado. Historia tego browaru zaczyna się tradycyjnie, od poznania się Erica Wallece'a i Dicka Doore w Akademii Sił Powietrznych w Colorado Springs na początku lat 80 XX wieku. Po latach wędrówek obaj Panowie zamieszkali w mieście Niwot, nazwanym na cześć wodza Niwot, którego imię brzmi "Lewa Ręka" (Left Hand). i zaczęli warzyć piwo w domowym zaciszu. Postanowili również założyć minibrowar. Budynek znaleźli nie opodal, była to stara masarnia, która miała pochyłe podłogi ze studzienkami odpływowymi (pierwszy kocioł zacierny stał na podłodze, gdzie ubijano świnie). Nazwa piwa (400 Pound Monkey) odwołuje się do browarów, które zarzucają rynek amerykański IPA jak małpy bananami w dżungli. I to właśnie odróżnia tą IPA w angielskim stylu od innych na rynku amerykańskim. Piana nie jest obfita i szybko opada. Zapach to cytrusy, lekkie zioła, nuty żywiczne, bez rewelacji. W smaku mała goryczka, nuty sosnowe, grejpfrut, lekka słodycz jakby czerwona porzeczka. Na języku cierpkie od chmielu. Piwo można spróbować z ciekawości, jest dobre, ale nie rewelacyjne.
Ocena:
opakowanie 5/5
cena 0/3
piana 1/2
zapach 3/5
smak 27/35
Ocena ogólna 36/50pkt (no Panowie brawo)

Left Hand Brewing www.lefthandbrewing.com
IBU 35
ABV 6,8%

źródło: "1001 piw, których warto spróbować"
 

wtorek, 11 grudnia 2012

Rauchbock Grand Champion 2012/Bracki Browar Zamkowy

Tegoroczny Grand Champion Birofilia 2012 został uwarzony przez Andrzeja Milera. Jest to piwo w stylu Rauchbock. Byłem ciekawy tego piwa, gdyż wygrało ono konkurs na Birofiliach, może nie do końca przez wyśmienity smak, ale przez poziom trudności jaki Andrzej Miler włożył w uwarzenie tego piwa. Nie mówię, że wersja konkursowa nie smakowała wyśmienicie. Wszyscy wiemy jak trudno jest odwzorować wersję domową, która często ma ok 20L, przy wersji w wielkim browarze, która w tym roku wynosiła 500 hektolitrów. Grand Champion jaki by nie był, czekam na niego już drugi rok 6 grudnia. Było kilka zgrzytów dotyczących premiery, nie chcę o tym pisać, każdy zorientowany wie o co chodzi. Ale wydaje mi się, że przynajmniej my blogerzy powinniśmy uszanować premierę. Dedykowany snifter to strzał w 10!!! Jest po prostu genialny. Cały zestaw sami przyznajcie wygląda super. Po nalaniu piana jest średnia i szybko opada. Zapach to lekkie nuty dymione, słodowe oraz karmelowe. Powinno być dużo lepiej. W smaku gorzkie nuty suszonych owoców, wyczuwalny słód, który bardzo miło komponuje się. Czuć trochę moc tego piwa (ABV 6,5%). Za mało jest nut dymionych przez co piwo nie robi, aż tak dużego wrażenia jakie powinno. Goryczka pochodząca z chmielu spełnia swoją rolę bardzo dobrze. W posmaku wyczuwalne nuty paleniska, dymu. Podsumowując Grand Champion to piwo, które będę polecał każdemu, czy będzie to Rauchbock, Kölsch, Imperial India Pale Ale czy Jasne Lekkie. Jak pokazuje przykład Andrzeja Milera, nie trzeba długo warzyć w zaciszu domowym aby wygrać największy konkurs piw domowych w Polsce.
Ocena:
opakowanie 5/5
cena 2/3
piana 1/2
zapach 3/5
smak 26/35
Ocena ogólna 37/50pkt (no Panowie brawo)

Festiwal Birofilia www.festiwal-birofilia.pl
IBU ???
ABV 6,5%






poniedziałek, 10 grudnia 2012

Pierwsze urodziny - podsumowanie



Pierwsze urodziny za nami, było miło, sympatycznie, tak rodzinnie. Tego dnia wraz z naszymi znajomymi i obcymi nam osobami spotkaliśmy się po godzinie 18:00 w Mikłas PUB. Dla naszych gości mieliśmy drugą w naszym mieście, a trzecią w ogóle warkę piwa – IPA z browaru Artezan. 
Spragnieni wrażeń mogli również skosztować jedynej w regionie butelki Dziadka Mroza (RIS inaczej stout cesarski) uwarzonego specjalnie dla Piwoteki Narodowej przez ... browar Artezan. 
Ale to nie wszystko. Swoją premierę miało również moje piwo domowe – Santa Joda, czyli stout czekoladowy (potrójny). 
Trzeba dodać, że z pewnych względów urodzinowa impreza była reklamowana tylko na Naszym „twarzoksiążkowym” profilu. Ale to już całkiem inna historia. 

Trzeba również podkreślić, że tego dnia po raz pierwszy nakręciliśmy vloga z degustacji Dziadka Mroza. Jeżeli jeszcze nie widzieliście tego zapraszamy do oglądania: vblog - Dziadek Mróz
Podsumowując. IPA z Artezana zrobiła na wszystkich wrażenie, była lepsza niż poprzednia warka, mówili wszyscy, którzy pojawili się na poprzedniej imprezie. Piwo to było idealne w swoim rodzaju, typowa IPA na angielskich chmielach. Jedynie czego nam zabrakło ? To większej pojemności naszego portfela :).
Niestety miało pojawić się jeszcze jedno piwo z browaru AleBrowar i ich Saint No More, ale logistycznie nie daliśmy rady sprowadzić go do Białogardu. Także, jeżeli wszystko pójdzie dobrze, będzie w innym terminie na co już serdecznie Was zapraszamy.
Po kilku kuflach IPA, zasmakowaniu w Dziadku Mrozie i w Santa Jodzie dla odwiedzających w tym czasie Pub czekał tort. 
Wspólnie odśpiewaliśmy sto lat, nie tylko dla nas, ale i browarów, które w naszym mieście już gościły. Z tego miejsca chcielibyśmy złożyć podziękowania dla całej ekipy AleBrowaru jak i ekipie Artezana, bez Was nie było by tego wszystkiego. Podziękowania również dla Browarium - Sklepy Piwne ze Słupska, który dzieli z nami pasje i pozwala nam zaopatrzyć się w piwa z całego świata, Piwonii. Piwa z duszą z Warszawy oraz dla Dom Piwa. Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami.Naszym rodzinom i najbliższym za wyrozumiałość. Nie jest łatwo pisać o piwach z tak małej miejscowości jak Białogard czy Koszalin. Ale dla Was dajemy radę i staramy się trzymać poziom premier tak jak robią to nasi koledzy blogerzy z największych miast Polski.

DZIĘKUJEMY!!! Za rok drugie urodziny :)) 

Piwoman Łukasz & Piwoman Tomasz 

Garść statystyk (10.12.2012):
Liczba postów - 129
Liczba opisanych piw -124
Anglia (8) 
Belgia (3) 
Czechy (7) 
Holandia (2) 
Niemcy (12)
Polska (80) 
Rosja (1) 
Szkocja (6) 
Ukraina (2) 
USA (3) 
Top 5 najczęściej czytanych postów
1) Noteckie Niefiltrowane, Noteckie Korzenne, Noteckie Na Miodzie Lipowym
2) Konfrontacja #7 Black Hope/AleBrowar
3) Konfrontacja 5# AleBrowar, Rowing Jack
4) Konfrontacja #8 - Amber Boy/AleBrowar
5) Дед Мороз (Dziadek Mróz)/Browar Artezan & Piwoteka Narodowa (jeden dzień!!!)

niedziela, 9 grudnia 2012

Дед Мороз (Dziadek Mróz)/Browar Artezan & Piwoteka Narodowa

 Дед Мороз (Dziadek Mróz) - pierwszy polski Stout Cesarski (czy jak się przyjęło bardziej powszechnie: Russian Imperial Stout) uwarzony w browarze komercyjnym. To wyjątkowe piwo powstało z inicjatywy Piwoteki Narodowej w Łodzi a uwarzono je w Browarze Artezan. Przedstawiamy wam nasz pierszy vlog.
Od razu przepraszamy za błąd, Browar Artezan to oczywiście pierwszy browar rzemieślniczy nie kontraktowy ;) Nie oceniajcie nas surowo :) Czekamy na wasze komentarze.


 Browar Artezan www.artezan.pl
IBU ???
ABV 10%




środa, 5 grudnia 2012

Nasz Jubilat vs Marcowe Nieutrwalone/Browar Ciechan

Browar Ciechan przedstawia nam piwo marcowe, na 10 lat swojej działalności. Nasz Jubilat, jak dla mnie mógł być uwarzony w innym stylu, może bardziej spektakularnym. Ale zważając na trwający Oktoberfest, nie dziwie się, że Ciechan raczy nas marcowym. Ja zawsze ochoczo podchodzą do tego stylu piwa, i liczyłem, że Ciechan zrobi dobre piwo. Ale po kolei. Na butelce Jubilata znajduje się znajoma już etykieta. Teraz trzeba będzie dobrze się wczytać w półkę sklepową, aby nie pomylić miodowego, pszenicznego czy Jubilata. Ale może o to chodziło?? Piana uformowała się na dwa palce, lecz szybko opadła. Zapach nie jest interesujący, jest mocno słodowy, zbyt mało intensywny. W smaku pojawia się mała, lekka goryczka, przebita słodowym charakterem piwa. Jest to na pewno piwo marcowe, ale jak dla mnie słabe, niestety. Może się mylę, pewnie entuzjaści piw marcowych odnajdą w nim pełnie smaku. Ja wiem, że do niego na pewno nie wrócę, wrócę natomiast do Kormorana Marcowego...
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 2/3
piana 1/2
zapach 2/5
smak 17/35
Ocena ogólna 26/50pkt (zimne smakuje, ale wolę ciepłą herbatkę)  

UPDATE:
O to co Browar Ciechan napisał o tym piwie: "Wszyscy, którym nie udało się spróbować piwa "Nasz Jubilat", już niedługo dowiedzą się co stracili." No przepraszam, nie stracili znowu nic godnego uwagi. Piwa różnią się od siebie poziomem alkoholu, ekstrakt jest ten sam, tylko piwo jest mniej odfermentowane. Jak dla mnie w smaku jest trochę bardziej wyraziste, ale i tak dalej nic mnie nie urzekło. Nie będę się powtarzał, aha i może w zapachu jest punkt wyżej, pojawiła się lekka nuta karmelowa. Dziękujemy Browarowi Ciechan za prezent. Duży plus za to.
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 2/3
piana 1/2
zapach 3/5
smak 20/35
Ocena ogólna 30/50pkt ( zimne smakuje, ale wolę ciepłą herbatkę)


Browar Ciechan www.ciechan.com.pl
IBU ???
ABV 6,2%


   

niedziela, 2 grudnia 2012

Alice Porter/BrewDog

Alice Porter ze szkockiego BrewDoga. Piwo stylizowane na Portera Bałtyckiego. Kim właściwie jest Alicja?? Na pewno jest wytworem zwariowanych szkotów, i wiem, że można się po nich spodziewać wszystkiego. Od razu w oczy rzucił mi się poziom alkoholu, który wynosi jedynie 6,2%. Ale tak jak pisałem jest to wariacja na temat Portera Bałtyckiego, która według BrewDoga opiera się na 300-letniej recepturze. Czyli nic nowego w Fraserburghu, szokujemy i jesteśmy najlepsi. Zabieram się za degustację. Po nalaniu do szkła pojawia się wysoka piana, drobno-pęcherzykowa, mocno ubita, wygląda rewelacyjnie i utrzymuje się. Zapach to intensywne nuty czekoladowe, suszone śliwki, karmel. W smaku od razu na czoło wychodzą suszone owoce, czekolada oraz goryczka. Na języku cierpkie, z wyłaniającymi się nutami palonego słodu. Powiem tak, piwo smakuje, jest bardzo pijalne, ale jednak brakuje tych 2% alkoholu i ciut ciut bardziej wyrazistego smaku. Ale polecam wam to piwo, jak zresztą każde piwo z BrewDoga.
Ocena:
opakowanie 4/5
cena 0/3
piana 2/2
zapach 4/5
smak 29/35
Ocena ogólna 39/50pkt (no Panowie brawo)


BrewDog UK www.brewdog.com
IBU 50
ABV 6,2%