30 sierpnia 2011 r.
opisywał to piwo na moim profilu na fb. Wtedy to właśnie Browar wprowadził na
rynek butelki 0,5 litrowe. Wtedy to zabrakło mnie jednego smaku, który
towarzyszył temu piwu od początku. Przed Wami Minibrowar Kowal i jego jasne.
Opakowanie – bez rewelacji,
butelka bezzwrotna, goły kapsel, na etykiecie pełne dane – 2/5
Cena – otrzymałem je
w ramach napoju alkoholowego na imieninach (dziękuję gospodarzowi za pamięć),
także – 3/3 (normalnie zakupione w sklepie otrzymało by notę 1/3)
Piana – niewielka,
dosyć szybko opada, tutaj mogli by popracować nad obfitością - 1/2
Zapach – słodowy z
odrobiną chmielowości, miły
i przyjemny – 3/5
i przyjemny – 3/5
Smak – w smaku praktycznie
nic się nie zmieniło. Mamy wrażenie gęstości i
treściwości, wyczuwalna lekka goryczka, zbilansowany słód, wyczuwalne lekkie
nuty kwiatowe no
i powróciła moja kochana chlebowość, która kończyła każdy łyk piwa – 30/35
i powróciła moja kochana chlebowość, która kończyła każdy łyk piwa – 30/35
Ocena ogólna – 39/50 (no Panowie brawo), zakupione
w sklepie - 37/50. Może nie jest to rewelacyjne piwo ale jest bardzo smaczne i ciekawe w smaku. Kto ma możliwość niech jak najszybciej spróbuję (możliwość zakupienia wysyłkowo). Ogólnie polecam.
w sklepie - 37/50. Może nie jest to rewelacyjne piwo ale jest bardzo smaczne i ciekawe w smaku. Kto ma możliwość niech jak najszybciej spróbuję (możliwość zakupienia wysyłkowo). Ogólnie polecam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz